Oczywiście, że taką sytuację da się rozwiązać jasno określając linie, która nie jest przekraczalna ale starcie z taką osobą na gruncie zawodowym może się odbić bardzo negatywnie na życiu prywatnym, o które przecież każdy z nas bardzo dba. Kolejnym często pojawiającym się probelemem na dzisiejszym rynku pracy jest systematyczne udawanie, że się pracuje.
Pojawia się to bardzo często wśród szczególnie starszych osób wychowanych w Polsce Ludowej, gdzie panowało bardzo charakterystyczne przysłowie „Czy się stoi czy się leży 3000 się należy”. Z moich obserwacji wynika, że tego rodzaju osoby często gorzej pracują niż przeciętny młody człowiek zaczynający swoje starcie z dorosłym życiem od szukania pracy.
Następnym ciekawym problemem są szefowie, któzy stworzyli swoje biznesy podczas zmiany ustroju w naszej ukochanej ojczyźnie. Jest to bardzo specyficzny sort ludzi, lecz trzeba przyznać, że nie zawsze kojarzą mi się z czymś delikatnie mówiąc nieprzyjemnym.
Co więcej trzeba dodać, że tego typu szefowie są bardzo trudnymi przypadkami, ponieważ funkcjonują w wielu sytuacjach, w poprzedniej epoce. Sam spotkałem się z motywem, w którym właśnie taki szef raczył mnie poinformować, że zarabiam mniej niż inni pracownicy, ponieważ studiuje zaocznie i chce podnoscić własne kwalifikacje.
Jednak zawsze można z pracy zrezygnować, co też po tego typu rozmowie uczyniłem. Znam również historię pewnego znajomego, który po odejściu właśnie z takiej firmy skontaktował sie ze znajomymi pracownikami po 3 miesiącach, ponieważ w trakcie wspólnej pracy bardzo się polubili i dowiedział się, że do pracy którą wykonywał były szef musiał zatrudnić aż dwójkę nowych ludzi. Nasuwa się pytanie kto tutaj tak naprawdę stracił ?
